Monday, August 20, 2007

looking for a flat

niektórzy wiedzą, że szukanie mieszkania jest moją ulubioną rozrywką. oddawałam się jej w pełni w zeszłym roku akademickim - zaliczyłam pięć lokalizacji, mój dotychczasowy rekord. tym razem przyszła kolej na barcelonę. więc wieczory spędzam przed ekranem poszukując przyjaznej chatki. nasz domowy pc oczywiście życia mi nie ułatwia - strony pooowoli przesuwają się przed mymi oczkami. dziennie wysyłam około 15tu maili zachwalając me zalety i przemilczając wady. wszystko po to, aby ktoś wpuścił mnie pod swój dach (za co i tak przyjdzie mi płacić za-dużo finansowo, oby nie inaczej..).
właśnie dotarło do mnie, że wydźwięk tego posta jest nieco negatywny - chyba już mam nieco dosyć.. bo wszyscy chcą się umówić, żeby delikwenta obejrzeć, przepytać, sprawdzić czy nie ma tików nerwowych albo natręctw.. a ja w barcelonie będę dopiero za czas jakiś i nic nie mogę załatwić wirtualnie.. i dziś mi się nie chce stawiać myself w ich pozycji;)

No comments: