Saturday, June 30, 2007

confession

tegoroczna sesja mija mi pod znakiem seriali. forma jest sprzyjająca - około 40tu minut przerwy w czytaniu. wkręcenie się w fabułę sprawia, że skutecznie nie-myśli się o nauce. czas miły i przyjemny, niewymagający. są też minusy. jako, że to jednak sesja, towarzysko udzielam się mniej, więc mniej szwędania się po mieście, nocnych pogaduch. ograniczenie kontaktów ze znajomymi sprawia, że jedynymi regularnie odwiedzającymi są postacie z seriali. zaczynam rozumieć fenomen silnego emocjonalnego przywiązania do nich..




mistrzowskie pozostają anioły








No comments: